poniedziałek, 23 grudnia 2013

O tym, jak Żaneta wybierała się w podróż

Każdy poranek Żaneta rozpoczynała od filiżanki kawy oraz przejrzenia codziennej gazety, którą Żorż przed wyjściem do biura zostawiał jej na kuchennym stole. Tego dnia na stronie drugiej znalazła informację, że w miasteczku 50 km od Żaneiro de Rio rozpoczyna się kulinarny festiwal i że przybędzie nań wielki kucharz i restaurator Antonio de Mniamniamissimus, który udzieli wybranym uczestnikom festiwalu kilku cennych porad. Żaneta sprawdziła znajdujący się za działem ogłoszeń w gazecie rozkład jazdy pociągów i z przerażeniem odkryła, że jedyny poranny pociąg odjeżdża za godzinę, a przecież przed wyjściem musiała jeszcze doszyć guziki do swojego płaszcza! Chwyciła szybko igłę i z rozpaczą odkryła, że zostało jej tylko trochę nitki. Na szczęście sklep z nitkami (i igłami, jeżeli chodzi o szczegóły) znajdował się tuż za rogiem, więc wciąż była szansa, że Żaneta zdąży. 


poniedziałek, 25 listopada 2013

O tym, jak Żaneta poznała historię z przeszłości

Dziadek, chociaż był już bardzo stary, nie stracił ani trochę swojego wigoru i poczucia humoru. Nie dało się jednak ukryć, że upływający czas wywarł na niego niejaki wpływ. Coraz częściej opowiadał Żanecie pewne bardzo zamierzchłe historie, a wśród nich oczywiście niemal zawsze pojawiała się ta o tym, jak Babcia umówiła się z nim na sernik i lemoniadę. 
Babcia, w przeciwieństwie do Dziadka, była raczej małomówna. Tylko raz zebrało jej się na wspomnienia - było to w dniu, w którym Żaneta w radosnym i romantycznym nastroju zdradziła jej, że właśnie poznała wyjątkowego mężczyznę o imieniu Żorż. Widząc Żanetę, całą rozpromienioną, Babcia przypomniała sobie siebie w czasach, gdy poznała Dziadka. I opowiedziała Żanecie tę historię...

wtorek, 12 listopada 2013

O tym, jak francuscy romantycy wysłali Żanetę na piękne wakacje

Tego dnia Żanetę czekał bardzo trudny egzamin z historii romantyzmu. Profesor Najstraszliwszyński, który miał przeprowadzać ten egzamin i na którego wykłady Żaneta uczęszczała przez dwa semestry, od lat wzbudzał postrach wśród studenckiej braci, był bowiem najsroższym wykładowcą na całym uniwersytecie. Wielu studentów, także tych najpilniejszych, drżało na myśl o pytaniach, które być może już wkrótce zdecydują o ich przyszłości co najmniej do następnej sesji.
Żaneta uczyła się bardzo pilnie przez cały rok, a że miała bardzo przyjemne plany wakacyjne, nawet jej nie przeszło przez myśl, że mogłaby mieć jakieś kłopoty z zaliczeniem.

poniedziałek, 28 października 2013

O tym, jak Żyrafki opiekowały się innymi zwierzętami

Przyjaciele rodziców Żanety, Państwo Owieczko, mieli piękny dom w pobliżu lasu na przedmieściach Żaneiro de Rio. Kupili go wiele lat temu, by spełnić marzenie Pani Owieczko o hodowli kucyków szetlandzkich. Hodowla nie była liczna, lecz słynęła z tego, że była bardzo dobrze odżywiona. Państwo Owieczko kochali kuce całym sercem, podobnie jak trzy, a już wkrótce cztery białe nowozelandzkie króliki, które mieszkały u nich od poprzedniej jesieni, ale jeszcze bardziej kochali swoją córkę, która mieszkała w Paryżu. Co roku spędzali u niej jeden z letnich miesięcy, prosząc o opiekę nad swoją trzódką rodziców Żanety, którzy z radością i pewną ulgą* przekazywali ten obowiązek Żanecie i Żorżowi.

niedziela, 13 października 2013

O tym, jak Żaneta poszukiwała antykwarycznych skarbów

Pan Protazy Żabicki, który od lat prowadził mały antykwariat w bramie przy ulicy Trzeciej Deklinacji, był wielkim znawcą literatury oraz wieloletnim przyjacielem rodziców Żanety. Gdy była małą dziewczynką, uwielbiała przysłuchiwać się jego opowieściom o bardzo rzadkich książkach, których poszukiwał podróżując do dalekich krajów. Co kilka lat znikał nagle bez uprzedzenia i powracał po paru miesiącach obładowany nowymi zdobyczami. Będąc człowiekiem dość niecierpliwym zawsze, gdy udało mu się zdobyć jakiś wyjątkowy egzemplarz wysyłał list do ojca Żanety, aby się tym faktem pochwalić. Nie inaczej było też tym razem.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...