niedziela, 16 marca 2014

O tym, jak Żaneta miała zapisać się na kartach historii

A jednak informacje były prawdziwe! Żaneta z zamarłym sercem obserwowała członków włoskiej mafii przestępujących próg baru w hotelu, w którym wszystko miało się wydarzyć. Musiała znaleźć Prezydenta zanim oni to zrobią...

niedziela, 23 lutego 2014

O tym, jak Żaneta chciała być troszeczkę bardziej dorosła

Będąc nastolatką Żaneta była pod bardzo silnym urokiem swoich starszych kuzynek. W czasach, gdy Żaneta nadal najbardziej interesowała się zwyczajami żółwi lądowych i badała pod lupą struktury liści, kuzynki już w sekrecie szeptały sobie imiona chłopców, których sobie upodobały i wymieniały z nimi pełne miłosnych wyznań liściki. Oczywiście, z Żanetą nigdy się tymi tajemnicami nie dzieliły, mówiąc, że nie mogłaby tego zrozumieć, gdyż jest jeszcze zbyt dziecinna i po prostu za młoda. Mówiły, że jak dorośnie, to wszystko jej opowiedzą.
Ale ja przecież jestem już prawie dorosła! - zrzymała się Żaneta, a w duchu cały czas zastanawiała się, jak sprawić, żeby kuzynki wreszcie dopuściły ją do swoich tajemnic.

poniedziałek, 3 lutego 2014

O kontaktach Zielonej Wyspy z Czarnym Lądem

Żaneta zawsze była bardzo ciekawa pochodzenia nazwiska swojego męża. W końcu w okolicach Żaneiro de Rio nigdy nie mieszkały żyrafy ani nawet tędy nie przechodziły. Z listów, które wymieniała ze stryjecznym dziadkiem Żorża, Cedrykiem Żyrafko, dowiedziała się, że jego przodkowie pochodzili z Irlandii. Jednakowoż w Irlandii również, nawet w dzisiejszych czasach, bardzo trudno spotkać żyrafę. Postanowiła zatem spojrzeć stryjecznemu dziadkowi Żorża prosto w oczy i poznać w końcu całą prawdę.

środa, 15 stycznia 2014

O tym, jak Żaneta postanowiła zostać gwiazdą estrady

Burmistrz Żaneiro de Rio co roku z okazji Święta Miasta organizował uroczystą galę, na której wręczane były złote medale pamiątkowe dla najbardziej zasłużonych mieszkańców. Byli wśród nich lekarze, działacze społeczni, utalentowani sportowcy, ale też zwyczajni obywatele, którzy wyróżniali się szlachetnym charakterem. W tym roku nagroda miała trafić także w ręce Żorża! Żaneta pękała z dumy. Specjalnie na tę okazję sprezentowała mu nowy krawat oraz ozdobne spinki do mankietów. 
Kilka godzin przed galą odbywała się próba, na którą zaproszono także osoby, które miały tego dnia otrzymać z rąk Burmistrza nagrody. Korzystając z nieobecności Żorża, Żaneta postanowiła uporządkować ubrania w szafach i jakież było jej zdziwienie, gdy przy tej okazji odkryła, że Żorż zostawił swój nowy uroczysty krawat w domu. W pierwszej chwili zasmuciła się myślą, że pewnie mu się nie podobał, ale po chwili przypomniała sobie, że Żorż zawsze dotrzymywał słowa, więc skoro obiecał jej, że włoży krawat na galę, a zostawił go w domu, to zapewne nie zrobił tego umyślnie.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

O tym, jak Żaneta wybierała się w podróż

Każdy poranek Żaneta rozpoczynała od filiżanki kawy oraz przejrzenia codziennej gazety, którą Żorż przed wyjściem do biura zostawiał jej na kuchennym stole. Tego dnia na stronie drugiej znalazła informację, że w miasteczku 50 km od Żaneiro de Rio rozpoczyna się kulinarny festiwal i że przybędzie nań wielki kucharz i restaurator Antonio de Mniamniamissimus, który udzieli wybranym uczestnikom festiwalu kilku cennych porad. Żaneta sprawdziła znajdujący się za działem ogłoszeń w gazecie rozkład jazdy pociągów i z przerażeniem odkryła, że jedyny poranny pociąg odjeżdża za godzinę, a przecież przed wyjściem musiała jeszcze doszyć guziki do swojego płaszcza! Chwyciła szybko igłę i z rozpaczą odkryła, że zostało jej tylko trochę nitki. Na szczęście sklep z nitkami (i igłami, jeżeli chodzi o szczegóły) znajdował się tuż za rogiem, więc wciąż była szansa, że Żaneta zdąży. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...