Z opowieści Dziadka Żanety można było się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Pykając powolnie fajkę w niedzielne popołudnie lubił wspominać, jak przekonał Babcię, żeby w tajemnicy przed rodzicami umówiła się z nim na lemoniadę i sernik z malinami czy jak w czasie Wielkiej Rewolucji oszukał w kręgle pewnego rebelianta za pomocą szczypty soli i niepełnej paczki zapałek. To właśnie od niego Żaneta usłyszała po raz pierwszy o tym, że wśród jej przodków byli nie tylko przemysłowcy, ale także artyści-malarze, m.in. kubiści, impresjoniści oraz malarze klasyczni. Nabrała podejrzeń, że mogli do nich należeć także starożytni rzeźbiarze.
sobota, 11 maja 2013
sobota, 20 kwietnia 2013
O Żanetkowych wizytach na wsi
Wczesną wiosną Żaneta otrzymała list od Wuja Gustawa, który odkąd tylko sięgała pamięcią żył z dala od reszty rodziny w chatce gajowego w odległej Niedźwiedziej Kniei. Wuj ostatnimi laty rzadko pisywał, jednak raz w roku przesyłał Żanecie list, w którym zapraszał ją do siebie w odwiedziny. Żaneta uwielbiała Wuja Gustawa od najmłodszych lat. Gdy jako mała dziewczynka odwiedzała go z Mamą w jego willi w Żaneiro de Rio, zawsze dawał jej pomarańcze i pozwalał bez końca przeglądać albumy ze zwierzętami. Wuj miał był również straszliwie mądry i potrafił odpowiedzieć nawet na najtrudniejsze pytania małej Żanetki: "Ile metrów ma trąba słonia?", "Czy małe żyrafki jedzą ciastka na podwieczorek?", "Jak daleko może potuptać jeż?" i inne.
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
O wiosennym przyjęciu u Państwa Żyrafko
Co roku wczesną wiosną Żaneta wydaje przyjęcie w pobliskiej restauracji. Zaprasza na nie swoich licznych krewnych i przyjaciół, a oni z radością przybywają i prawie nigdy się nie spóźniają. Żaneta dba zawsze o to, by na stole znajdowały się smakołyki, które goście z radością będą pałaszować. Żorż zaś, poprzez swoje znajomości w operetce organizuje interesującą oprawę muzyczną, która poprawia gościom humor i jest doskonałym tłem dla interesujących rozmów i dyskusji.
Wiosenne przyjęcie u Żanety to znana tradycja w Żaneiro de Rio. Zaproszeni goście wiedzą, iż należy zawsze przybyć na nie z małym podarunkiem, który sprawi radość gospodyni. W tym roku postanowili zadbać o to, by w Żanetkowej pracowni krawieckiej łatwiej i przyjemniej się pracowało.
W pracowni stanęła więc Manekina:
niedziela, 17 marca 2013
O tym, jak Żaneta przetańczyła z Żorżem niemal całą noc
Egzaminy sprawdzające wiedzę, którą Żaneta zdobyła na pierwszym roku literatury, nie były łatwe. Żaneta uczyła się do nich pilnie cały miesiąc, spędzając każdą chwilę w bibliotece lub studiując notatki w domu. Musiała niemal zupełnie zrezygnować z pracy w kawiarni. Brała przedpołudniowe zmiany dwa razy w tygodniu, a w przerwach uciekała na zaplecze, żeby poczytać zabrane ze sobą podręczniki. Gdy udało jej się zaliczyć wszystkie egzaminy z najwyższą lokatą, nie posiadała się ze szczęścia. Postawiła uczcić swój sukces i wybrała się ze swoimi kuzynkami na potańcówkę.
niedziela, 3 marca 2013
O tym, jak Żaneta poznała Żorża
Będąc studentką pierwszego roku literatury i jednocześnie wielbicielką książek, Żaneta przeznaczała każdy grosz ze swojego skromnego stypendium na zakup podręczników oraz kolejnych pozycji literackich. Gdy funduszy było coraz mniej, a lista wymarzonych książek Żanety wydłużyła się o kolejne 10 pozycji, postanowiła znaleźć dorywczą pracę zarobkową. Przyjęła się jako kelnerka w kawiarni, która była usytuowana naprzeciwko jednego z budynków uniwersyteckich.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




