piątek, 16 sierpnia 2013

O Żanetkowych powodach do zazdrości

Zaufanie Żanety do Żorża było niepodważalne przez 364 dni w roku. Przychodził jednak od czasu do czasu taki dzień, kiedy nabierało ono charakteru bardziej eterycznego. Zwłaszcza od czasu, kiedy w biurze Pana Gubernatora, w którym pracował Żorż, została zatrudniona pierwsza w historii kobieta. Była to wysoka, ciemnowłosa i zgrabna dziewczynina o imieniu Żeneviev.

Żeneviev pojawiła się w Żaneiro de Rio zupełnie znikąd i nikomu nie wyjawiła sekretów swojej przeszłości. Wynajęła pokój w mieszkaniu zajmowanym przez podstarzałą wdowę po Profesorze i od razu znalazła zatrudnienie. Pech chciał, że dostała biurko sąsiadujące z biurkiem zajmowanym przez Żorża. Podobno chodziło jedynie o to, żeby wytłumaczył jej, czym dokładnie ma się zajmować, ale... kto ją tam wiedział!

Żeneviev miała jedną podstawową wadę. Raz w roku urządzała urodziny w kawiarni i zapraszała na nie wszystkich kolegów z biura, z którego to zaproszenia ochoczo korzystali. Tym razem było inaczej. Kilka dni przed planowanym przyjęciem wszyscy pracownicy otrzymali listem poleconym wezwanie na uzupełniające szkolenie wojskowe, którego termin pokrywał się z urodzinami Żeneviev. Wszyscy, oprócz Żorża. Żaneta była przekonana, że w tej sytuacji Żeneviev odwoła uroczystość w kawiarni i można sobie wyobrazić jej wzburzenie, gdy okazało się, że Żorż nie wrócił do domu o tej porze co zwykle.
Od tego czasu Żorż z Żanetą wyjeżdżali na romantyczną wycieczkę, aby uczcić rocznicę wynalezienia tranzystora, która zupełnym przypadkiem wypadała właśnie tego dnia.

Sukienka Żeneviev - szyta z mięsistej żorżety na podstawie wypróbowanego wykroju
z Burdy 10/2012, pozbawiona rękawów, zamek jeszcze z wygranej u Nef
Buty - Vagabond
Kolczyki - prawdopodobnie Rossmann
 

Photo by MM

37 komentarzy:

  1. Jejku jak cudnie! Ta sukienka jest taka śliczna, że przyćmiewa historię, którą ze sobą niesie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeneviev także się podobała :)

      Dziękuję!

      Usuń
  2. Swietna ta kieca i material bardzo bogato wyglada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, uważam, że idealnie pasuje do tego wykroju :)

      Dziękuję!

      Usuń
  3. Ładna sukienka :) co się zdziwić, nie jeden by się obejrzał - ale to żadne wytłumaczenie dla Żorża!!! Powód romantycznej wycieczki powala :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że żadne wytłumaczenie ;) Wycieczki są już teraz obowiązkowe :)

      Usuń
  4. O tak, ta sukienka jakoś szczególnie udała się burdzie:) A ja nie wyobrażam sobie, że mogłabyś szyć z czegoś innego niż z żorżety:D Kolor zachwyca, kokardka kusi, zamek zachęca... Bardzo sexi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, żorżeta się super układa przy tym kroju.

      Dziękuję, Katyo :)

      Usuń
  5. Pięknie Ci w tym kolorze i kroju!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, Żeneviev ten kolor i wzór bardzo pasują. Dziękuję w jej imieniu :)

      Usuń
  6. Chyba konieczne jest sprostowanie
    W tym poście po raz pierwszy na zdjęciach nie znajduje się Żaneta osobiście. Skorzystaliśmy z usług modelki, na którą sukienka była szyta.

    Pozdrawiam

    Żorż

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna sukienka! I ta kokieteryjna kokardka - miodzio!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ż wypiekami na twarzy przeczytałam! Świetna kreacja, nie tylko ta słowna:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sukienka śliczna! I ta słodka kokardka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no tak ... wystarczyła żorżeta i Żeneviev, żeby Żorż przez chwilę zapomniał o Żanecie ... nieładnie! Ale suknienka jest mega! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najgorsze, że to Żaneta przyczyniła się do tego, żeby ta żorżeta ładnie leżała na Żeneviev...

      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  11. Żaneta spisała się na medal - uszyć taką piękną sukienkę i to jeszcze dla Żeneviev ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze wtedy nie wiedziała, gdzie Żeneviev ją wykorzysta...

      Dziękuję!

      Usuń
  12. Ależ Ty pięknie w niej wyglądasz! Pięknie się układa sukienka i dekolt i kokardka z tyłu...miodzio:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, Żeneviev ten krój naprawdę pasuje i to nawet sama Żaneta musiała przyznać :)

      Dziękuję!

      Usuń
  13. Z takim wykończeniem tyłu żadna Żeneviev nie byłaby mi straszna:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej sukience Żeneviev rzeczywiście się bardzo dobrze prezentuje. Może Żaneta powinna sobie sprawić podobną?

      Dziękuję!

      Usuń
  14. Nie przepadam za tym kolorem, a REWELACJA. Pierwszy raz przekonał mnie też suwak na wierzch i ta KOKARDA - mistrzostwo!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mogę uwierzyc, że ten model tak ładnie Ci wyszedł. Ja szyłam go juz dawno i nie wyglądał aż tak efektownie. Jest nadzieja. Super kokardka na tyle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może modelce bardziej pasował :) Ja ten model też kiedyś szyłam i dopiero to wykonanie mnie usatysfakcjonowało :)

      Dziękuję!

      Usuń
  16. o aaaaaaaaaaaa żółta suknia idealna!!!!!!!!!! aaaaaaaaaaaaaa szaleństwo normalnie, żółty wielbię a krój boski - jestem zakochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaaale dziękuję za te miłe słowaaaaaaaaaaa
      :))))))

      Usuń
  17. Jestem zauroczona!!! :) Cudna!

    OdpowiedzUsuń
  18. Niech to szyje i pruje! Ja bym Żeneviev przynajmniej boki fastryga zszyla, zeby jej puscily podczas krygowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra myśl! Żaneta się wtedy jeszcze nie domyślała, jakie są zamierzenia Żeneviev :/

      Usuń
  19. Ach, a ja dopiero się skumałam, że to nie na Żanecie jest ta sukienka, lecz na Żeneviev. Żaneta jest bardzo szlachetna, że uszyła taką śliczną sukienkę kobiecie, która zwabiła Żorża do kawiarni. Mam nadzieję, że nie uszyła jej PRZED tymi urodzinami?

    OdpowiedzUsuń
  20. Sukienka zapiera dech, obserwuję z przyjemnością

    OdpowiedzUsuń

Ślicznie dziękuję za wszystkie miłe słowa, a krytykę z pokorą przyjmuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...