środa, 15 stycznia 2014

O tym, jak Żaneta postanowiła zostać gwiazdą estrady

Burmistrz Żaneiro de Rio co roku z okazji Święta Miasta organizował uroczystą galę, na której wręczane były złote medale pamiątkowe dla najbardziej zasłużonych mieszkańców. Byli wśród nich lekarze, działacze społeczni, utalentowani sportowcy, ale też zwyczajni obywatele, którzy wyróżniali się szlachetnym charakterem. W tym roku nagroda miała trafić także w ręce Żorża! Żaneta pękała z dumy. Specjalnie na tę okazję sprezentowała mu nowy krawat oraz ozdobne spinki do mankietów. 
Kilka godzin przed galą odbywała się próba, na którą zaproszono także osoby, które miały tego dnia otrzymać z rąk Burmistrza nagrody. Korzystając z nieobecności Żorża, Żaneta postanowiła uporządkować ubrania w szafach i jakież było jej zdziwienie, gdy przy tej okazji odkryła, że Żorż zostawił swój nowy uroczysty krawat w domu. W pierwszej chwili zasmuciła się myślą, że pewnie mu się nie podobał, ale po chwili przypomniała sobie, że Żorż zawsze dotrzymywał słowa, więc skoro obiecał jej, że włoży krawat na galę, a zostawił go w domu, to zapewne nie zrobił tego umyślnie.




Nie tracąc ani chwili Żaneta ubrała się, zapakowała krawat i ruszyła do Ratusza, gdzie wieczorem miała odbyć się gala. Gdy dotarła na miejsce, zdziwiło ją, że nigdzie nie widać żywej duszy, a przecież wiedziała na pewno, że próba powinna jeszcze trwać. Dopiero po dłuższej chwili stróż powiedział jej, że właśnie odbywa się spotkanie w pokoju Burmistrza i poprosił ją, żeby poczekała w głównej sali.

Żaneta przycupnęła cichutko na krzesełku i postanowiła poczekać. Czekała, czekała i czekała, a nikt się nie pojawiał. Sala była przystrojona i wyglądała bardzo uroczyście. Żaneta pomyślała sobie, że pewnie prezenter na takiej gali musi czuć się bardzo wyjątkowo w tak dostojnym miejscu. Wtedy przyszło jej do głowy, że zupełnie wyśmienitym pomysłem byłoby spróbowanie Żanetkowych sił w tej roli. Szybko wdrapała się na scenę, obróciła w stronę pustej widowni i... aż zachłysnęła się z wrażenia! Reflektory świeciły prosto na nią, czuła się jak prawdziwa gwiazda. Zaczęła więc przemawiać do pustej widowni, opowiadać anegdoty i dowcipy. Na koniec ukłoniła się i ku ogromnemu zdziwieniu usłyszała gromkie brawa Burmistrza i wszystkich uczestników gali, którzy właśnie weszli do pomieszczenia. Zamarła z zawstydzenia...
Sukienka - połączenie i modyfikacja wykroju 109 z Burdy 3/2011 (góra) i wykroju
na spódnicę ołówkową z Burdy "Szycie Krok po Kroku" 1/2013, z żakardu zakupionego w sklepie Natan na zalegającej w szafie podszewce batystowej,
guziki farbowane na zamówienie w hurtowni guzików
Pasek - Allegro
Bransoleta - LampArt
Rajstopy z mało widocznym na zdjęciach szwem - Gatta
Kolczyki - Apart
Buty - Ryłko
 
Photo by MoniaLissa
Scenerii do przygód Żanety użyczył Klub Scenografia.

***

Nie tak dawno temu otrzymaliśmy wyróżnienie od Addicted to Craft, zachęcające do wyjawienia 7 nieznanych faktów na temat naszego Żyrafkowego życia. Oto i one:
  1. Żaneta darzy uwielbieniem poranny dźwięk budzika i dlatego co dzień stara się odsłuchać go co najmniej kilkukrotnie zanim wstanie z łóżka.
  2. Żaneta jako mała dziewczynka dostała od Mamy pięć dukatów, które natychmiast wpłaciła na książeczkę oszczędnościową na procent. Dzisiaj, po latach, ma już sześć dukatów.
  3. Żaneta przepłynęłaby nawet 40 basenów olimpijskich, niestety na wiele z nich potrzebne są bilety lotnicze.
  4. Żorż zawsze zaczyna czytać poranną gazetę od ostatniej strony.
  5. Żaneta, żeby wzbudzić zazdrość i podziw sąsiadów, prenumeruje czasopismo naukowe, które potem odnosi do biblioteki pobliskiego gimnazjum.
  6. Żaneta uwielbia pić herbatę ze starego, lekko obtłuczonego kubka, ale nigdy się do tego nie przyznaje i ukrywa go zawsze, gdy spodziewa się gości. 
  7. Żaneta i Żorż planują wiosną przygarnąć małego rudego kotka. 



59 komentarzy:

  1. :)I jeszcze jeden punkt powinnaś dopisać. Czyli o taki 8. Asia Krzak kocha Żanetę bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! Takie miłosne wyznania muszą być na pierwszym miejscu :)
      Z wzajemnością :)

      Usuń
  2. Śliczny ten żakard i sukienka z niego także. Czarne guziki... szyję w podobnej kolorystyce właśnie, też musztarda z czymś czarnym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Guziki są granatowe, podobnie jak pasek i lamówki na rękawkach. A musztarda z czarnym z pewnością będzie super!

      Usuń
  3. rewelacja a tyl to wisienka na torcie!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko ślicznie spasowane. Nawet bransoletka zgrała się kolorystycznie. A Żaneta w takim stroju mogłaby spokojnie zastąpić p.Torbicką na jakiejś wielkiej gali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby Pani Torbickiej zależało, to Żaneta mogłaby ją oczywiście zastąpić, ale tylko w formie niemej, gdyż ze stresu nie wydukałaby ani słowa. No chyba, że widownia byłaby pusta ;)

      Dziękuję!

      Usuń
  5. Pięknie wyglądasz! Sukienka idealnie komplementuje twoją sylwetkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle mi miło czytać takie słowa - dziękuję!

      Usuń
  6. Cudna! Sukienka i Ty w sukience, albo sukienka na Tobie...! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję! Mam nadzieję, że sukienka równie dobrze czuje się na mnie, jak ja w niej :)

      Usuń
  7. WOW! no, no - tylko na estradę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Żaneta z pewnością byłaby lepszą prezenterką od wielu obecnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, o ile nie musiałaby przemawiać do pełnej widowni, co się chyba dość rzadko zdarza prezenterkom ;)

      Dziękuję!

      Usuń
  9. Bardzo lubię Cię czytać i patrzeć na zdjęcia:D Sukienka wyszła ślicznie!
    Gratulacje dla Żorża z okazji medalu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że miło Ci tu u nas :)

      Bardzo dziękuję!

      Usuń
  10. Śliczna sukienka, pięknie w niej wyglądasz. Dodatki starannie współgrają z kolorem sukienki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie w imieniu własnym, sukienki oraz dodatków :)

      Usuń
  11. Sukienka jest bombowa, a zdjęcia rewelacyjne :) Popieram gorąco plan przygarnięcia kota - kochane zwierzaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaneta z Żorżem też popierają i już planują, jakie nadać mu imię :)

      Dziękuję!

      Usuń
    2. No jakze ten kotek ma sie nazywac?! Żorżetek!!!
      Ja tez gazete poranna od ostatniej strony...:)

      Usuń
  12. Sukienka boska! Ten tył jest genialny! Aż słów mi brakuje. Tez chcę taką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och! Bardzo dziękuję! Tak naprawdę była bardzo prosta do uszycia :)

      Usuń
  13. Uwielbiam czytac Twoje przygody w Rio. Zawsze wtedy mam usmiech od ucha do ucha. Sukienka doskonale nadaje sie na wielkie wejscia na scene w blasku reflektorow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle mi przyjemnie, że lubisz czytać o Żyrafkowych przygodach :)
      To prawda, blask reflektorów zdecydowanie służy tej sukience. Bardzo dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  14. A ja tym razem bardziej o sukience niż przygodzie- wspaniale wykrojowi służą rękawki. Szyłam tę górę wiele razy (w skali tego, co szyłam) i ani razu o rękawkach nie pomyślałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to w zasadzie nie są rękawki, ale przedłużona linia ramion - rzeczywiście fajnie się ułożyła :)

      Dziękuję!

      Usuń
  15. Przepiękna stylizacja no i opowieść :-) Cudownie ci w tym kolorze! Sukienka wyszła doskonale!

    OdpowiedzUsuń
  16. :-Opowiadać to Ty potrafisz!! zazdroszczę :) Szyjesz pięknie! bardzo podoba mi się połączenie musztardy z granatem, sukienka w sam raz na galę! przepięknie w niej Wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podobają Ci się nasze opowieści :)

      Serdecznie Ci dziękuję!

      Usuń
  17. Absolutely gorgeous! I love the blend of cheerfulness and elegance that radiates from this timelessly becoming ensemble. You look smashing, dear gal!

    ♥ Jessica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I am so glad You like it :) Thank You for visiting here and for such a nice comment!

      Usuń
  18. Oj jaka szkoda, że mi tak nie do twarzy w musztardowym, bo w połaczeniu z granatowymi dodatkami to po prostu klasa! Śliczna jest ta sukienka! I opowieść porywająca ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po raz pierwszy wprowadziłam ten kolor do mojej garderoby i im dłużej patrzę na te zdjęcia, tym bardziej myślę, że powinien w niej zagościć na stałe.

      Bardzo dziękuję!

      Usuń
    2. I słusznie, bo Ci bardzo pasuje ten kolor :)

      Usuń
  19. piekna opowiesc z piekna gwiazda w roli glownej.Sukienka jest reelacyjna, a plecy powalaja na kolana. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie, że Ci się spodobało! Dziękuję :)

      Usuń
  20. Jak zwykle ciekawie napisana opowieść stanowiąca tło do zaprezentowania stylizacji:) A sukienka wygląda doskonale, fajny pomysł na połączenie ze sobą różnych wykrojów. Dodatkowy plus za ładną tkaninę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszą Twoje miłe słowa :)

      Połączenie wykrojów okazało się konieczne, gdy w Burdzie nie znalazłam wykroju na sukienkę, którą sobie wymarzyłam i było też bardzo proste w realizacji.

      Usuń
  21. ah ah :) piękna sukienka Żanety :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna sukienka - ten dekolt i guziczki robią ogromne wrażenie!

    P.S. Czyż schody w Scenografii nie są cudowne?

    OdpowiedzUsuń
  23. O! mamo! Ale świetnie w niej wyglądasz! Idealna!

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję pięknej sukienki:] Wszystkiego dobrego.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Hahahah kobitka ma ubaw jeśli czyta że cały szyciowy net wciąż i wciąż ja wspomina i wspomina. A co jeśli nie zamarła z zawstydzenia tylko zaniemówiła jak zorientowała się co do poziomu ???? Takie nasze polskie (teraz rzucą się na mnie harpie za przymiotnik hahah) piekiełko blogerskie ;) hahaha No i jeszcze mało która z pań się nie wypowiedziała hahaha Gratuluje jesteś jedną z ostatnich!

    OdpowiedzUsuń
  26. Niezła przygoda Ci się przytrafiła. Sukienka bardzo seksowna. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  27. Sukienka cudo,jak zwykle pięknie piszesz od dzisiaj nie kupuję książek tylko będę
    czytać Twojego bloga.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. No, to niemalże przygoda życia! A sukienka bardzo ładna;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Tez wykorzystam tylko gore.Uszyłam z niej bluzkę,ale jakoś nie widziałam rękawka.Szkoda:((

    OdpowiedzUsuń

Ślicznie dziękuję za wszystkie miłe słowa, a krytykę z pokorą przyjmuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...