sobota, 29 czerwca 2013

O wymarzonym prezencie Żanetki

W tym roku imieniny Żanety wypadały w niedzielę, ale już od czwartku nie mogła się doczekać swojego święta. Tego dnia zupełnym, ale to zupełnym przypadkiem podsłuchała, jak Żorż tajemniczym głosem mówił do niemniej tajemniczej osoby przez telefon, że "to będzie coś wspaniałego" i że "tego się nie spodziewa" oraz przestrzegał, żeby się przypadkiem nie zdradzić. Było oczywiste, że chodzi o prezent dla niej! Gdy weszła do pokoju, Żorż szybko się rozłączył i zaczął przeglądać papiery na biurku, co jeszcze bardziej obudziło ciekawość Żanety. Odtąd w jej głowie pewne pozornie mało ważne fakty zaczęły się łączyć w całość.



czwartek, 30 maja 2013

O żądaniach Żorża

- Żądam żeberka! - rzekł Ż0rż, spojrzawszy życzliwie na Żanetę. 
"Żeberka? On powiedział żeberka? Jak się przyrządza żeberka?" - pomyślała w popłochu Żaneta. Kiedyś kosztowała przepysznych żeberek przygotowanych według tajnej receptury Mamy Żorża i wiedziała, że przepisu na nie nie znajdzie w żadnej z bardzo grubych książek kucharskich, które stały na jej półce. Mama Żorża znana była ze swojej niechęci do zdradzania kulinarnych tajemnic, jednak Żaneta postanowiła wydobyć od niej przepis za wszelką cenę.  Jeszcze tego samego dnia udała się w wyprawę na drugi koniec Żaneiro de Rio, gdzie mieszkali sędziwi rodzice Żorża. Na szczęście dojrzała Panią Mamę w domu już przez okno i to, o fortuno, właśnie przyrządzającą żeberka. Postanowiła jej nie przeszkadzać, tylko przez szybę asystować jej w tych przygotowaniach. 

sobota, 11 maja 2013

O Żanetkowych przodków poszukiwaniach

Z opowieści Dziadka Żanety można było się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Pykając powolnie fajkę w niedzielne popołudnie lubił wspominać, jak przekonał Babcię, żeby w tajemnicy przed rodzicami umówiła się z nim na lemoniadę i sernik z malinami czy jak w czasie Wielkiej Rewolucji oszukał w kręgle pewnego rebelianta za pomocą szczypty soli i niepełnej paczki zapałek. To właśnie od niego Żaneta usłyszała po raz pierwszy o tym, że wśród jej przodków byli nie tylko przemysłowcy, ale także artyści-malarze, m.in. kubiści, impresjoniści oraz malarze klasyczni. Nabrała podejrzeń, że mogli do nich należeć także starożytni rzeźbiarze.


sobota, 20 kwietnia 2013

O Żanetkowych wizytach na wsi

Wczesną wiosną Żaneta otrzymała list od Wuja Gustawa, który odkąd tylko sięgała pamięcią żył z dala od reszty rodziny w chatce gajowego w odległej Niedźwiedziej Kniei. Wuj ostatnimi laty rzadko pisywał,  jednak raz w roku przesyłał Żanecie list, w którym zapraszał ją do siebie w odwiedziny. Żaneta uwielbiała Wuja Gustawa od najmłodszych lat. Gdy jako mała dziewczynka odwiedzała go z Mamą w jego willi w Żaneiro de Rio, zawsze dawał jej pomarańcze i pozwalał bez końca przeglądać albumy ze zwierzętami. Wuj miał był również straszliwie mądry i potrafił odpowiedzieć nawet na najtrudniejsze pytania małej Żanetki: "Ile metrów ma trąba słonia?", "Czy małe żyrafki jedzą ciastka na podwieczorek?", "Jak daleko może potuptać jeż?" i inne. 


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

O wiosennym przyjęciu u Państwa Żyrafko

Co roku wczesną wiosną Żaneta wydaje przyjęcie w pobliskiej restauracji. Zaprasza na nie swoich licznych krewnych i przyjaciół, a oni z radością przybywają i prawie nigdy się nie spóźniają. Żaneta dba zawsze o to, by na stole znajdowały się smakołyki, które goście z radością będą pałaszować. Żorż zaś, poprzez swoje znajomości w operetce organizuje interesującą oprawę muzyczną, która poprawia gościom humor i jest doskonałym tłem dla interesujących rozmów i dyskusji. 
Wiosenne przyjęcie u Żanety to znana tradycja w Żaneiro de Rio. Zaproszeni goście wiedzą, iż należy zawsze przybyć na nie z małym podarunkiem, który sprawi radość gospodyni. W tym roku postanowili zadbać o to, by w Żanetkowej pracowni krawieckiej łatwiej i przyjemniej się pracowało.

W pracowni stanęła więc Manekina:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...