Przyjaciele rodziców Żanety, Państwo Owieczko, mieli piękny dom w pobliżu lasu na przedmieściach Żaneiro de Rio. Kupili go wiele lat temu, by spełnić marzenie Pani Owieczko o hodowli kucyków szetlandzkich. Hodowla nie była liczna, lecz słynęła z tego, że była bardzo dobrze odżywiona. Państwo Owieczko kochali kuce całym sercem, podobnie jak trzy, a już wkrótce cztery białe nowozelandzkie króliki, które mieszkały u nich od poprzedniej jesieni, ale jeszcze bardziej kochali swoją córkę, która mieszkała w Paryżu. Co roku spędzali u niej jeden z letnich miesięcy, prosząc o opiekę nad swoją trzódką rodziców Żanety, którzy z radością i pewną ulgą* przekazywali ten obowiązek Żanecie i Żorżowi.
poniedziałek, 28 października 2013
niedziela, 13 października 2013
O tym, jak Żaneta poszukiwała antykwarycznych skarbów
Pan Protazy Żabicki, który od lat prowadził mały antykwariat w bramie przy ulicy Trzeciej Deklinacji, był wielkim znawcą literatury oraz wieloletnim przyjacielem rodziców Żanety. Gdy była małą dziewczynką, uwielbiała przysłuchiwać się jego opowieściom o bardzo rzadkich książkach, których poszukiwał podróżując do dalekich krajów. Co kilka lat znikał nagle bez uprzedzenia i powracał po paru miesiącach obładowany nowymi zdobyczami. Będąc człowiekiem dość niecierpliwym zawsze, gdy udało mu się zdobyć jakiś wyjątkowy egzemplarz wysyłał list do ojca Żanety, aby się tym faktem pochwalić. Nie inaczej było też tym razem.
poniedziałek, 9 września 2013
O Żyrafkowym w Letniej Akademii Szycia udziale - część 5
Późną wiosną Wuj Żorża, mieszkający od lat w Australii Żefrej Żyrafko, postanowił odwiedzić Żaneiro de Rio. Była to jego pierwsza wizyta w rodzinnych stronach od czasów Wielkiej Rewolucji, więc zabrał ze sobą całą ogromną walizkę rozmaitych przedmiotów, gdyż nie wiedział, czy w Żanerio de Rio cokolwiek można w sklepach kupić. Żanecie, którą po raz pierwszy miał okazję spotkać, przywiózł tkaninę z bumerangami, gdyż wiele słyszał o jej krawieckich umiejętnościach. Przy okazji miał nadzieję, że podarunek będzie Żanecie przypominał opowieści Wuja o tym, jak zaraz po przyjeździe do Australii wygrał narodowe mistrzostwa w rzucaniu bumerangiem na czas i to trzy razy z rzędu!
Tę właśnie tkaninę Żaneta wykorzystała do stworzenia spódnicy w ostatnim etapie Letniej Akademii Szycia.
Tę właśnie tkaninę Żaneta wykorzystała do stworzenia spódnicy w ostatnim etapie Letniej Akademii Szycia.
środa, 4 września 2013
O tajemniczych snach Żorża
Zbliżał się dzień, w którym Żorż miał, zgodnie z tradycją Rodu Żyrafko, opuścić rodzinny dom i jako student antropologii rozpocząć samodzielne życie. Był podekscytowany na samą myśl o czekającej go wolności, o tych wszystkich przyjęciach, prywatkach i... oczywiście o dziewczynach. Dotychczas zdarzało mu się przebywać w towarzystwie dziewcząt z żeńskiej szkoły, jednak żadna z nich nie wydawała mu się zbyt interesująca. Nieustannie szczebiotały piskliwym głosem i chichotały, gdy bardzo poważnie pytał, czy podać im cukier do herbaty nie wiedzieć czemu zwłaszcza wtedy, gdy pytał po francusku.
Z biegiem czasu Żorż zrozumiał, że entuzjazm w poszukiwaniu partnerki w jego przypadku się nie sprawdza i postanowił, że pozostawi tę sprawę jej własnemu rytmowi. Zwłaszcza, że wtedy zobaczył Ją po raz pierwszy.
niedziela, 25 sierpnia 2013
O Żyrafkowym w Letniej Akademii Szycia udziale - część 4
W kolejnym etapie Letniej Akademii Szycia Żaneta stanęła przed prawdziwym wyzwaniem. Jaka podkładka mogłaby się przydać wielbicielce serników wiedeńskich, która byłaby gotowa przeprowadzić się dla nich aż do Wiednia? Żaneta rozmyślała o tym prawie dwa tygodnie, aż wreszcie pomysł zakiełkował jej w głowie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


