Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żyrafkowe spotkania z welwetem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żyrafkowe spotkania z welwetem. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 stycznia 2013

O nieproszonej wizycie

Czasem po prostu trzeba udać się z wizytą, nawet jeśli jest się nieproszonym. I w dodatku jest wcześnie rano. I jeszcze w niedzielę.

Żaneta wiedziała, że nieproszona herbatka u niemiłej sąsiadki jest absolutnie konieczna! Po tym, czego się dowiedziała, nie mogła zwlekać. „Żeby tak się zachowywać! Żeby być takim potworem! Żeby mieć w domu kotkę, która nie ma nawet własnej miseczki! Mimo że właśnie powiła kocięta?!” – Żanecie nie mieściło się to w głowie.

Szybko ubrała się w najlepszą sukienkę, którą uszyła sobie specjalnie na wigilijną kolację i dotychczas tylko raz ją miała na sobie.


piątek, 21 grudnia 2012

O tym, co Żanecie mówiła Mama

Mama mi zawsze mówiła, że dla męża należy się stroić w sukienki. Przechadzając się wśród witryn krawieckich innych uzdolnionych pań oraz przeglądając magazyny krawieckie, natrafiłam na trzy piękne sukienki, które postanowiłam uszyć, aby móc wyglądać pięknie dla mojego męża Żorża.

Najpierw postanowiłam połączyć poniższy wykrój (BURDA 11/2012) z tkaniną w pepitkę, do czego zachęciła mnie UAreFab. W celu jej wykonania musiałam po raz pierwszy zmierzyć się z szyciem dzianiny, co okazało się nie takie trudne - efekt przedstawię już wkrótce.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...