Czasem po prostu trzeba udać się z wizytą,
nawet jeśli jest się nieproszonym. I w dodatku jest wcześnie rano. I jeszcze w
niedzielę.
Żaneta wiedziała, że nieproszona herbatka
u niemiłej sąsiadki jest absolutnie konieczna! Po tym, czego się dowiedziała,
nie mogła zwlekać. „Żeby tak się zachowywać! Żeby być takim potworem! Żeby mieć
w domu kotkę, która nie ma nawet własnej miseczki! Mimo że właśnie powiła
kocięta?!” – Żanecie nie mieściło się to w głowie.
Szybko ubrała się w najlepszą sukienkę,
którą uszyła sobie specjalnie na wigilijną kolację i dotychczas tylko raz ją
miała na sobie.
