Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Święta w Żaneiro de Rio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Święta w Żaneiro de Rio. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 grudnia 2012

O tym, co Żanecie mówiła Mama Żorża

Mama Żorża zawsze mówiła, że jaka Wigilia, taki cały rok. "Przecież w ten sposób można oszukać los!" - pomyślałam. I postanowiłam nie odmawiać sobie w tym dniu przyjemności. Wiem już teraz, że przez cały najbliższy rok będę dużo szyć i że będą to piękne rzeczy :)


Widać pośpiech w szyciu skarpetek,
ale i tak pięknie się prezentują na choince :)


A teraz już czas na odpoczynek, spędzanie czasu z bliskimi, pyszne jedzenie i ciekawe rozmowy, czego Wam wszystkim także życzę!




A tu jeszcze obiecana prezentacja pierwszej uszytej sukienki z dzianiny na żywym organizmie Żanety Żyrafko :)
BURDA 11/2012

czwartek, 20 grudnia 2012

O drugiej prośbie Żorża

Na widok poduszek Żorż się uradował. Przyznał, że zachwyciły go one bardziej niż się spodziewał. Po chwili jednakże posmutniał: "Tylko tyle? A czym ozdobimy choinkę? Przecież wiesz, że w Żaneiro de Rio w tym roku zabrakło już bombek". 

Nie mogłam pozwolić, by smutek na twarzy mojego ukochanego Żorża utrzymywał się zbyt długo, więc czym prędzej zabrałam się do pracy. Żorż nie pożałował mi pomocnej dłoni i razem stworzyliśmy całą gromadę choinkowych serduszek. 

środa, 19 grudnia 2012

O pierwszej prośbie Żorża

Pewnego grudniowego poranka mój mąż, Żorż, zapytał mnie, czy zechciałabym nasze mieszkanie na poddaszu nieco przyozdobić w klimacie świątecznym. Argumentował, że w Żaneiro de Rio wszyscy mieszkańcy zdobią swoje mieszkania na święta, więc i my powinniśmy. Uległam jego prośbie i postanowiłam, że przygotuję trzy poduszki, wykorzystując niewielkie skrawki materiałów, które pozostały mi z przygotowywania sukienek dla dzieci krewnej burmistrza. Do wykonania zwierza rogatego zainspirowała mnie twórczość Kasi. 
W dwie z nich udało mi się wszyć wypustki (za pomocą instruktarza  znalezionego tu oraz tu), dzięki czemu posiadłam zupełnie nową umiejętność krawiecką. Niestety, na fotografie czasu nie starczyło - musiałam je zrobić ciemną nocą. Jeśli poduszki nie znikną do czasu, kiedy mój aparat będzie mógł je sfotografować przy świetle dziennym, to już wkrótce pojawi się więcej fotografii.






 

Nie znikły, więc przyłapałam je w lepszym świetle - oto i one:

Trzy poduszki dla Żorża
Tył trzech poduszek dla Żorża
Nabieram praktyki w wypustkach

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...